Rozmowa z Francisem Kurkdjianem opublikowana w magazynie Kikimora 16/2013
Nikomu przed Tobą nie udało się odnieść tak dużego sukcesu w tak młodym wieku. Czy przypominasz sobie moment, w którym odkryłeś, że to właśnie nos będzie “narzędziem” Twojej pracy?
– Trochę Cię rozczaruję: to nie nos jest tym narzędziem, ale umysł – tak jak w przypadku innych ludzi, szczególnie artystów, którzy tworząc wyrażają przecież siebie. Niewidoczną częścią procesu kreacji zapachu jest inspiracja. Nie inspirują mnie esencje, składniki, których używam. To właśnie je traktuję jako narzędzia i używam w ten sam sposób, w jaki pisarz używa słów, malarz farb czy muzyk nut. Inspiracji szukam wokół siebie przyglądając się światu, czytając książki, odwiedzając wystawy, słuchając koncertów czy oglądając filmy. Nieustannie rozglądam się w poszukiwaniu wrażeń. Staram się żyć pełnią życia, chwytać jego istotę. Jestem jak gąbka, chłonę emocje, wewnętrznie je przerabiam i oddaję światu bogatsze o moje osobiste odczucia. Tancerze używają własnego ciała, by wyrazić to, co czują. Pisarze opisują swoje uczucia, malarze je malują, a muzycy zamykają w zapisie nutowym. Moim warsztatem jako perfumiarza są esencje zapachowe, wśród których znajdują się moje ulubione. To właśnie dzięki nim tworzę kompozycje, które wcześniej powstają w mojej wyobraźni.


Czy jako dziecko czułeś zapachy w jakiś inny, specjalny sposób?
– Nie mam większego nosa niż inni ludzie, zatem moje zdolności w tym względzie nigdy nie były wyjątkowe. Obecnie mój umysł jest już po prostu dobrze wytrenowany, co pomaga mi nie tylko odróżniać i opisywać zapachy i aromaty, które mnie otaczają, ale także wyobrażać sobie i tworzyć kompozycje, które jeszcze nie istnieją. Jednak jako dziecko byłem zupełnie zwyczajnym dzieckiem.

Jakie zapachy z dzieciństwa szczególnie utkwiły Ci w pamięci?
– Mam zapachowe wspomnienia związane z domem moich dziadków, z naszym rodzinnym domem na plaży… Tylko tyle i aż tyle.


Jaki mają wpływ piękne zapachy na dzieci, na młodych ludzi? Jak myślisz, kiedy najlepiej zacząć wprowadzać dzieci do świata zapachów?
– Powiedziałbym, że im szybciej, tym lepiej. Jak zapewne wiesz, uważa się, iż zmysł węchu rozwija się u nas jako pierwszy, zatem już noworodki czują zapachy. Małych dzieci nie należy zatem „uczyć czuć”, ale po prostu pozwolić, by cały czas pracowały ich noski, ich umysły. Później, w kolejnych etapach życia, dziecko powinno mieć szansę poznawać wciąż nowe zapachy i aromaty: jedzenia, kwiatów, przedmiotów ze swojego bliższego i dalszego otoczenia.


Jak myślisz, które nuty zapachowe są najlepsze dla dzieci?
– Zapachy jedzenia, kwiatów i produktów naturalnych dziecko łatwo znajduje w swoim otoczeniu, dlatego dobrze właśnie o nich opowiadać i ich uczyć. Ja sam stworzyłem serię produktów nazwanych imieniem mojej najstarszej siostrzenicy, Agaty. Perfumowane bańki mydlane Les Bulles d’Agathe o zapachach gruszki, fiołka, świeżo skoszonej trawy i mięty wymyśliłem, by z ich pomocą uczyć ją i inne dzieci zapachów i kolorów.


Które z zapachów z kolekcji Maison Francis Kurkdjian poleciłbyś dla dzieci?
– Jak już wspomniałem, Les Bulles d’Agathe to wspaniały sposób, by uczyć zapachów. Natomiast jeśli chodzi o perfumy, polecałbym Aqua Universalis, zapach stworzony z myślą o całej rodzinie, bardzo delikatny, cytrusowy.

Duże wrażenie zrobiły na nas Twoje zapachowe instalacje. Podziwialiśmy bańki mydlane w Wersalu i świece zapachowe w najstarszym europejskim sierocińcu we Florencji. Skąd pomysł na tak unikalny sposób komunikacji z klientami? Co chcesz im w ten sposób powiedzieć?

– Moje doświadczenia w Wersalu czy praca dla Sophie Calle, dla której stworzyłem zapach pieniędzy dają mi odwagę do tego, by odkrywać nowe drogi i środki kreacji, poszerzając tym samym moje horyzonty jako perfumiarza. Mam wrażenie, że ciągle jest wiele nieprzetartych jeszcze szlaków kreacji zapachów i wiele innych sposobów wyrażenia siebie jako ich twórcy. Kompozycja zapachowa jako produkt finalny wcale nie musi być zamknięta we flakonie. Tworząc instalacje zapachowe odkryłem, że mogę dostarczyć ludziom emocji i wrażeń w zupełnie inny sposób, a każda instalacja jest okazją do nawiązania dialogu z publicznością za pomocą tak bardzo emocjonalnego medium, jakim jest zapach.



Francis Kurkdjian w wieku 15 lat postanowił, że zostanie perfumiarzem, a w 1995 r. stworzył swoje pierwsze perfumy: La Male dla Jeana Paula Gaultier`a. Tak zaczęła się jego wielka kariera, w czasie której tworzył zapachy m.in. dla marek Dior, Guerlain, YSL, Narciso Rodriguez, Acqua di Parma, Elisabeth Arden i Lanvin. Bardzo młodo, bo w wieku 30 lat otrzymał nagrodę Coty za całokształt kariery. Od 2001 r. komponuje perfumy na zamówienie, zaś we wrześniu 2009 r. otworzył w Paryżu własny dom perfumeryjny Maison Francis Kurkdjian. Francis zasłynął również z niezwykłych projektów artystycznych. W latach 2006-2008 funkcjonowała pachnąca fontanna Kurkdjiana w paryskim Wersalu. Był także autorem instalacji pachnących baniek mydlanych we francuskim pawilonie na Expo 2010 w Szanghaju i paryskim Le Grand Palais. Tę ostatnią w ciągu 5 godzin odwiedziło 23 tysiące zwiedzających.